Nowy etap

W przeciągu kilku ostatnich dni wydarzyły się dwie ważne rzeczy w moim życiu. Skończyłam 24 lata (to brzmi poważnie) i obroniłam magisterkę. Ewidentnie zakończył się dla mnie pewien etap, a tym samym otworzył się zupełnie nowy, nieznany i pełen wyzwań. Lubie robić sobie co jakiś czas takie małe podsumowanie, żeby wiedzieć na czym stoję, kim jestem i dokąd zmierzam, a że ostatnimi czasy na te pytania wyklarowały się dla mnie zupełnie nowe i zaskakujące odpowiedzi, chcę je dobrze zrozumieć i...
Czytaj dalej »

Czysta kartka

Zawsze byłam zwolennikiem planowania swojej przyszłości, określania sobie celów, do których chce się dążyć i ogólnego rozeznania jak ma wyglądać kilka najbliższych lat mojego życia. Nie raz i nie dwa sporządzałam sobie listy roczne, pięcio- czy dziesięcioletnie. Odhaczałam punkty z moich nieskończenie długich list. I wiecie co? Dupa. Nikt mi nie powiedział, że kiedy wyobrażam sobie siebie za pięć lat, to po tym czasie, mogę już być zupełnie innym człowiekiem. Inną wersją siebie, z zupełnie innymi marzeniami, wartościami, dążenia,...
Czytaj dalej »

Jak nauczyłam się rysować w mniej niż rok.

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć trochę o swoim rocznym wyzwaniu rysunkowym i o tym, jak to się robi, żeby coś takiego zrobić.W sumie, jak się za to zabierałam, to wydało mi się to całkiem fajne, ale też dosyć zwyczajne. Ostatnio zobaczyłam, że jak o tym mówię, to robi pewne wrażenie i budzi ciekawość, to jak się do tego zabrałam i skąd mam motywację, do tego, aby od 219 dni codziennie rysować.Od dziecka chciałam nauczyć się rysować i zawsze coś tam sobie skrobałam, ale bardzo się frustrowałam tym, że rzeczy, które rysuję, nie wyglądają...
Czytaj dalej »

Jak radzić sobie z codziennością

Jest w życiu pewna, ważna do odrobienia lekcja, jeśli często czujesz się jak ofiara, a nie chcesz się tak czuć. Czasami wydaje się, że życia wymyka się spod kontroli, że wisi nad nami jakieś fatum, pech, czy cokolwiek, co sprawia, że wszystko nie idzie.Tą lekcją jest nastawianie i idąca za nim reakcja na zdarzenia życiowe.Z każdej strony wylewa się paćka o nastawieniu, że ono jest takie strasznie ważne, że od niego wszystko zależy. No i jakoś tak próbowałam się „nastawiać”, ale różnie to wychodziło. Dopiero jak zaczęłam medytować,...
Czytaj dalej »

Działać bez działania

Jest pewna rzecz, która mnie jednocześnie denerwuje i niezmiernie zadziwia. Wyparcie działania. Szczególnie wśród osób, które stwierdzają, że chcą zmienić swoje życie i pracować nad sobą. To wielka plaga trawiąca rozwój osobisty i psychologię.  Chcę zmienić wszystko, być milionerem, mieć super związek, być szczęśliwym itd. ALE żebym się nie musiał za bardzo narobić. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak dużej ilości osób wydaje się, że wystarczy o czymś gadać, rozkminiać, rozpisywać setki stron GROWów, SMARTów, SWOTów,...
Czytaj dalej »

W szponach produktywności

W ciągu swojego krótkiego życia miałam okazję spotkać całkiem sporo osób licytujących się o to, kto krócej spał, bo pracował, albo nie był na wakacjach, bo pracował, albo nie był na randce, bo pracował, a jak już na tej randce był to był, to bardziej dla odhaczenia w rubryce "Związek" w "Planie perfekcyjnego życia".Trochę dałam się kiedyś wciągnąć w taką manię produktywności, ale już mi minęło, bo to jest tak, że, jak się przegina, w którąkolwiek stronę to w końcu to odbije się czkawką. Jeśli np. będzie się olewało...
Czytaj dalej »

Jak odnieść sukces wg Sokratesa

Długo szukałam czegoś uniwersalnego, czegoś, co mogłabym określić jednym zdaniem, jako właśnie ta rzecz, która sprawia, że w życiu idzie albo nie idzie.Wiem, że poszukiwanie czegoś takiego jest w samym zamyśle dość absurdalne, bo na sukces, spełnienie czy szczęście składa się tak dużo czynników, że można by było stworzyć całkiem gruby „Leksykon rzeczy prowadzących do 3 razy S".Okazuje się jednak, że wraz z poszukiwaniami ten pomysł stawał się coraz mniej absurdalny i ostatnio trafiłam na cytat totalnie w punkt. I to nie stworzony...
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia